Nie ma to jak hotel
Disney Channel dało mi możliwość bliższego poznania bliźniaków: Zacka i Cody’ego Martin w dwóch serialach – Nie ma to jak hotel i Nie ma to jak statek. Pierwszy z nich opowiada o przygodach bliźniaków z dwudziestego trzeciego piętra. Carey Martin, matka chłopców, która pracuje jako piosenkarka w hotelu. Marion Moseby, jako kierownik hotelu Tipton pozwala zająć jej jeden z pokoi hotelowych. Cody jest typem kujona, słabego nie tylko w grach zespołowych, ale ogólnie w sporcie. Zack natomiast jest przeciwieństwem swojego brata – uwielbia sport, za to nie znosi wszystkiego co związanie ze szkołom, swoje prace domowe daje Cody’emu do odrobienia, a nauki unika jak może, co ostatecznie prowadzi do tego, że w jedne z wakacji musi spędzić w szkole i nadrobić zaległości. Chłopcy często rozrabiają w hotelu, co ewidentnie nie podoba się Panu Moseby’emu (trudno się dziwić, skoro odpowiada za hotel). Zack jest podrywaczem, ale jego największe zainteresowanie budzi Maddie – pracownica stoiska ze słodyczami. Maddie Fitzpatrick pochodzi z niezamożnej rodziny i po szkole dorabia w hotelu. Na początku bardzo lubiłam ją lubiłam, jednak przez trzy sezony trwania Nie ma to jak hotel moja sympatia w końcu się skończyła. Szczególny wpływ na to miał ostatni sezon, kiedy to postać ta się rzadko pojawiała, a jak już była to przejawiała wyjątkowo materialistyczne pobudki w porównaniu do początków serialu. Moja sympatia przeszła na London. London mieszka w hotelu, gdyż jej ojcem jest Wilfred Tipton – jego właściciel. London jest płytką, głupawą materialistką, ale głupota jest zabawna. Nie sposób nie zauważyć do kogo pili scenarzyści tworząc postać dziedziczki hotelowej fortuny, której imię jest jednym z miast europy.
Reklama: doradcy kredytowi , wiktor kammer , forum konie