Jonas

Swojego czasu większość dzieci i młodzieży uważała Leniuchowo za najgorsze zło jakie można obejrzeć na kanałach dla dzieci i, gdy była przekonana, że tak jest dopóki skacząc po kanałach natrafiła na Jonas. Myślę, że jest to jeden z najgorszych, jeżeli nie najgorszy, z seriali jakie miałam okazję oglądać. Opowiada on braciach Lucas: Kevinie, Joe i Nicku. Są oni członkami zespołu Jonas, którzy muszą przerwać rozrywkowe życie i wrócić do szkoły. Wielcy gwiazdorzy muszą się teraz przyzwyczaić do zwykłego życia, bo przecież edukacja jest dla zwykłych śmiertelników, a po co dzisiejszemu światu ludzie o jako takim pojęciu. Nauka jest dla szaraków, a teraz i Lucasowie muszą się zmierzyć ze złem w najgorszej postaci. Oczywiście, ze względu na swoją sławę, zespół nie może przejść spokojnie korytarzem, żeby nie zostać zaatakowanym przez rzesze fanów (jakby wcześniej tego nie doświadczyli). Mimo wszystko Jonas starają się żyć zwyczajnie i nie zwracać za bardzo na siebie uwagi. Zastanawiam się czemu się wysilają na to, skoro gdy szkoła ma wystawić Trzech Muszkieterów bracia zgłaszają się na casting. Niech się zdecydują, czy chcą być w centrum zainteresowania, czy nie, bo przecież, jeśli ktoś się chce pozostać w cieniu, to nie zgłasza się do sztuki. Ogólnie dziwi mnie też naiwność Lucasów, ponieważ poważnie mają nadzieje, że dostali role trzech muszkieterów, gdyż są dobrzy, a nie sławni. Dla mnie logiczne jest, że reżyserka chce jak największą publiczność przyciągnąć na występ, więc daje główne role popularnym osobom. Pomijając charakter postaci pozostaje też gra aktorska braci Jonas – są gorsi nawet od Kristen Stewart. Disney tym serialem pokazuje, na czym zależy stacji, czyli nie na fabule tylko na dochodach i popularności.

Reklama: Windykacja Plock , Firmy szkoleniowe , chwilówki Mrągowo